Znalazłeś inwestora? Świetnie, ale tylko jeśli nie zmarnujesz pieniędzy

Dawniej znalezienie inwestora było trudne. Nie było tylu opcji ani ludzi dysponujących kapitałem, a pozyskanie wsparcia finansowego wymagało ogromnego wysiłku. Dziś sytuacja wygląda odwrotnie: coraz więcej osób jest gotowych zainwestować poważne środki w projekty z potencjałem wzrostu.

Jeśli udało ci się kogoś zainteresować i prezentacją przekonać, że to właśnie twój projekt zasługuje na uwagę, nie świętuj zbyt szybko. Posiadanie w budżecie dziesiątek czy setek tysięcy złotych jest ekscytujące, ale równie szybko jak przyszły, pieniądze mogą zniknąć. Gdybyś dał milion euro przypadkowej osobie, istnieje duże ryzyko, że szybko wszystko wyda. Doświadczony przedsiębiorca natomiast potrafiłby te środki pomnożyć.

Do inwestycji podchodź podobnie: nie chodzi o wydawanie “bo cię stać”, lecz o inwestowanie w działania, które potrafią się zwrócić. Inwestor może podzielić się kapitałem, ale prędzej czy później zakręci kurek, jeśli zobaczy, że pieniądze są tracone bez efektu. Jeśli chcesz go utrzymać (a później pozyskiwać kolejnych), musisz pokazać, że twój projekt potrafi znosić złote jajka.

Jak najszybciej zbuduj proces pozyskiwania płacących klientów

Każde udane przedsiębiorstwo można streścić prostą matematyką: wydajesz X złotych na reklamę i koszty operacyjne, a przychód od klientów powinien wynosić co najmniej X+1. Innymi słowy, koszty marketingu i utrzymania nie mogą przewyższać przychodów ze sprzedaży. Fundamentem dobrego biznesu są płacący klienci – bez nich możesz ciągle inwestować, ale nigdy nie zobaczysz zwrotu.

Rób tylko to, co działa

To jedna z cech udanych startupów: skupiają się na tym, co daje rezultat. Nie robią czegoś tylko dlatego, że robi to konkurencja. Kopiowanie może mieć sens, ale wyłącznie tego, co faktycznie działa – nie cudzych błędów.

Możesz przepalić tysiące złotych w telewizji, radiu, Google czy na Facebooku, albo na drogie artykuły PR na najpopularniejszych portalach. Tylko co z tego, jeśli zamiast grupy docelowej dotrzesz do kompletnie nieistotnej publiczności?

Załóżmy, że masz aplikację dla firm pomagającą zarządzać relacjami z klientami. Facebook może nie być najlepszym kanałem, bo trudno tam skutecznie dotrzeć do właścicieli i decydentów. Nie oznacza to, że musisz go skreślać, ale na początku może to być zbędny wydatek. W tym przypadku bardziej opłacalne może być zbudowanie zespołu doświadczonych handlowców, którzy będą aktywnie rozmawiać z firmami.

Handshake

Wykorzystuj maksimum tego, co działa

Zasada 80/20 jest powtarzana często, ale w praktyce to właśnie jej konsekwencja przynosi efekty. Zwykle 20% działań generuje 80% wyników – i dotyczy to niemal każdej działalności.

Wyobraź sobie, że masz blog firmowy, dzięki któremu pozyskujesz e-maile potencjalnych klientów. Blog może być twoimi „20%”. Tylko że kontakty możesz zdobywać na różne sposoby – zapisem do newslettera, w zamian za ebook czy za serię edukacyjnych wideo.

Sprawdź, co działa najlepiej, i tam kieruj największą część zasobów. Jeśli okazuje się, że mało osób zapisuje się do newslettera, ale twój ebook czy e-kurs cieszy się dużą popularnością, inwestuj w tworzenie i promocję nowych materiałów tego typu. Testuj, mierz, poprawiaj i wzmacniaj kanały, które realnie przynoszą klientów.

Subscribe to Publisher Qualified PQ

Don’t miss out on the latest issues. Sign up now to get access to the library of members-only issues.
jamie@example.com
Subscribe